Co to są metadane XMP i dlaczego Twoje pliki ich potrzebują

4

Prawdopodobnie myślisz o pliku jako o tym, co się w nim znajduje. Tekst w dokumencie programu Word. Piksele do JPEG. Ale to tylko połowa historii. Druga połowa jest niewidoczna. To są dane o danych. Nazywamy to metadanymi. Od ponad dwóch dekad XMP jest standardem Adobe umożliwiającym współpracę z nimi.

XMP oznacza Extensible Metadata Platform. Adobe wypuściło go w kwietniu 2001 wraz z programem Acrobat 5.0. To nie była tylko aktualizacja funkcji. Był to krok w kierunku ujednolicenia sposobu, w jaki programy opisują zawartość w różnych aplikacjach. Przed XMP metadane były chaosem. Każdy program robił wszystko inaczej. XMP rozwiązał ten problem tworząc uniwersalny język opisu plików.

Czym dokładnie są metadane i dlaczego są ważne?

Metadane nie są treścią. To jest etykieta na puszce.

Wyobraź sobie album muzyczny. Powiedzmy Brol z Angèle. Ścieżki audio są treściwe. Możesz je usłyszeć. Czujesz bas. Zanim jednak muzyka zacznie grać, odtwarzacz musi wiedzieć, co gra. To są metadane.

  • Tytuł albumu
  • Osłona
  • Nazwy utworów
  • Nazwisko artysty

Nic z tego nie jest zawarte w falach dźwiękowych. To są dane dołączone do pliku. Bez nich Twoja biblioteka będzie jedynie folderem z plikami track01.mp3. Bez sensu. XMP obsługuje takie dane opisowe dla plików PDF, obrazów i innych. Informuje oprogramowanie, czym jest plik, skąd pochodzi i jak należy się z nim obchodzić.

Jest to ważne, ponieważ komputery słabo radzą sobie ze zgadywaniem. Potrzebują instrukcji. XMP udostępnia te instrukcje w formacie zrozumiałym dla prawie każdej aplikacji kreatywnej. Edytujesz zdjęcie w Lightroomie. Dodaj słowa kluczowe. Eksportuj do Photoshopa. Te słowa kluczowe są zapisywane. Większość pracy wykonuje XMP.

Bez tego Twój przepływ pracy ulegnie awarii. Tracisz dane. Albo, co gorsza, nadpiszesz je sprzecznymi informacjami. XMP dba o porządek w dokumentach. To cichy silnik pod maską nowoczesnych publikacji cyfrowych.

Dlaczego metadane XMP są przechowywane w pliku?

W poprzednich przykładach widzieliśmy, jak metadane są przechowywane w oddzielnych internetowych bazach danych. To jest czyste. Ale jest też kruche.

Firma Adobe próbowała rozwiązać ten problem za pomocą XMP.

Była to próba ujednolicenia sposobu oznaczania zasobów cyfrowych. Opiera się na formacie XML. Jest to ważne, ponieważ XML jest elastyczny. Możesz tworzyć tagi na bieżąco. Chcesz namierzyć autora? Utwórz znacznik . Wypełnij go nazwiskiem „Greg Blacher”. Chcesz dodać kolejną nazwę? Dodaj „Sandrine Bonnie”. Konstrukcja została zachowana. Format ewoluuje.

XMP to nie tylko format. To jest pojemnik.

To jest różnica, która zmienia wszystko.

W przypadku płyty CD metadane (tytuły utworów, informacje o wykonawcy) są często przechowywane oddzielnie od danych dźwiękowych. XMP osadza dane bezpośrednio w pliku.

Zróbmy zdjęcie obrobione w Photoshopie. Zapisujesz go w formacie PDF. Pakiet XMP podróżuje z nim. Zawiera nazwisko autora. Wskazuje model aparatu. Naprawia rozdzielczość obrazu.

Dane są powiązane z zasobem. Przenieś plik. Metadane również zostaną przeniesione.

Rozwiązuje to typowy problem z przepływem pracy. Nie potrzebujesz centralnej bazy danych, aby zapamiętać, który aparat zrobił które zdjęcie. Plik pamięta.

Ale oznacza to również, że plik staje się cięższy. A to oznacza, że ​​musisz zaufać oprogramowaniu, które rejestruje te tagi.

Jeśli zarządzasz tysiącami zasobów, to wbudowane podejście będzie błogosławieństwem. Jeśli archiwizujesz przez pięćdziesiąt lat, jest to ryzykowne. Parsery XML ulegają zmianom. Formaty się zmieniają. Tag, który wymyślisz dzisiaj, jutro może okazać się bzdurą.

Niemniej jednak. Dla przeciętnego użytkownika? To po prostu działa. Informacje tam są. W ewidencji. Nie jest wymagane wyszukiwanie zewnętrzne.

Jakie metadane są faktycznie przechowywane w plikach XMP

XMP nie jest jakimś tajemnym kodem przeznaczonym wyłącznie dla programistów. Jest to podstawa tego, jak kreatywne oprogramowanie zapamiętuje Twoje działania. Większość ludzi spotyka się z tym w aplikacjach Adobe. Photoshop go używa. Lightroom w dużym stopniu na tym polega. Ale nie dotyczy to tylko ekosystemu Adobe. Przyjęły go również narzędzia open source, takie jak Gimp. Nawet Flickr, gigant udostępniania zdjęć, zintegrował XMP wiele lat temu.

Możesz się zastanawiać, dlaczego ma to znaczenie dla Twojego przepływu pracy. Jest to ważne, ponieważ metadane stanowią niewidoczny kontekst. Bez nich plik to tylko piksele. W XMP jest to dokument z historią.

Oto, co faktycznie możesz otagować przy użyciu standardu XMP:

  • Tytuł : Nazwa pliku czytelna dla człowieka.
  • Opis : Krótki opis tego, co pokazano na obrazku.
  • Słowa kluczowe : Tagi do wyszukiwania.
  • Autor : Kto stworzył treść.
  • Prawa autorskie : Dane dotyczące własności prawnej.

Lista ta nie jest wyczerpująca. To tylko podstawy. Najważniejsze jest struktura. Na początku 2012 roku XMP otrzymał oficjalną pieczęć zatwierdzenia. Stał się standardem ISO, a mianowicie ISO 16684-1. Ten status zmienił sposób, w jaki postrzegali go dostawcy oprogramowania. Przeszedł z zastrzeżonego rozszerzenia do uznanego protokołu.

Jak XMP przetwarza dane IPTC z serwisów informacyjnych

Wiadomości mają swoje własne zasady. Nie używają przypadkowych tagów. Międzynarodowa Rada Telekomunikacji Prasy (IPTC) zarządza określonym standardem metadanych dla zdjęć prasowych. Przez dziesięciolecia był to złoty standard dla dziennikarzy i fotografów sprzedających swoje prace serwisom informacyjnym.

Przez długi czas XMP i IPTC wydawały się odrębnymi światami. Jeden dla kreatywnych profesjonalistów, drugi dla newsroomów. To napięcie zniknęło około 2004 roku.

Systemy nauczyły się ze sobą komunikować. Dane IPTC można teraz konwertować do formatu XMP. XMP można przekonwertować z powrotem na IPTC. To jest droga dwukierunkowa.

Ta kompatybilność rozwiązała duży problem. Nie musiałeś już wybierać między elastycznością kreatywną a spełnianiem wymagań agencji. Można osadzić dane w stylu IPTC w pakiecie XMP. Twój program do edycji zdjęć je odczytuje. System gromadzenia danych agencji informacyjnej również je odczytuje.

Jeśli więc w ustawieniach oprogramowania zobaczysz „IPTC”, nie panikuj. To po prostu starsza terminologia ubrana w nowoczesną powłokę. Podstawową strukturą jest obecnie często XMP. Ta interoperacyjność oznacza, że ​​metadane podróżują z obrazem, niezależnie od tego, gdzie się znajdą. Niezależnie od tego, czy znajdują się one w katalogu Lightroom, czy w kanale Reuters, dane są zapisywane.