Ekonomiści zmieniają perspektywę: wpływ sztucznej inteligencji na rynek pracy budzi obecnie poważne obawy

7

Przez lata ekonomiści w dużej mierze odrzucali obawy, że sztuczna inteligencja (AI) zasadniczo zakłóci rynek pracy, przypisując bezrobocie szerszym czynnikom gospodarczym i odrzucając zwolnienia związane ze sztuczną inteligencją jako zwykłe zrzucanie winy na przedsiębiorstwa. Jednak nadchodzi zmiana: chociaż nie miały jeszcze miejsca poważne zakłócenia, czołowi ekonomiści w coraz większym stopniu dostrzegają potencjał znaczących zmian i ostrzegają, że decydenci nie są na nie przygotowani.

Sceptycyzm i jego korzenie

Tradycyjnie analiza ekonomiczna patrzyła na zmiany technologiczne przez pryzmat przeszłych rewolucji. Nowe technologie tworzą miejsca pracy równie szybko, jak je niszczą, a bezrobocie często wiąże się z czynnikami makroekonomicznymi, takimi jak stopy procentowe. Pogląd ten pozostawiał niewiele miejsca na utratę miejsc pracy spowodowaną sztuczną inteligencją. Nawet gdy firmy jako powód zwolnień podawały sztuczną inteligencję, ekonomiści często podejrzewali „pranie sztucznej inteligencji”, gdy kadra kierownicza używała modnego hasła, aby uniknąć odpowiedzialności.

Rosnące uznanie przyszłych wstrząsów

Najnowsze badania sugerują, że stanowisko to łagodzi się. Chociaż większość ekonomistów nie widzi, aby sztuczna inteligencja radykalnie zmieniła rynek pracy teraz, wielu dostrzega możliwość szybkich zmian w ciągu następnej dekady lub dwóch. Daniel Rock, ekonomista z Uniwersytetu w Pensylwanii, stwierdził bez ogródek: „Nie sądzę, że sztuczna inteligencja ma jeszcze wpływ na rynek pracy, ale myślę, że jest to nieuniknione”.

W nowym dokumencie roboczym przeprowadzono ankietę wśród ekonomistów na temat oczekiwanego wpływu sztucznej inteligencji na najbliższe 5 i 25 lat. Konsensus jest taki, że sztuczna inteligencja umiarkowanie pobudzi wzrost gospodarczy, ale jeśli technologia niespodziewanie szybko się poprawi, konsekwencje mogą być katastrofalne. Autorzy badania przewidują szybszy wzrost gospodarczy wraz ze wzrostem nierówności i utratą milionów miejsc pracy.

Konsekwencje polityczne

Najważniejszym pytaniem nie jest to, czy sztuczna inteligencja zakłóci rynek pracy, ale to, czy decydenci są przygotowani na taką możliwość. Ekonomiści biorący udział w badaniu twierdzą, że nie. Szybkość, z jaką sztuczna inteligencja może zmieniać wymagania dotyczące siły roboczej, wymaga proaktywnych polityk, a nie środków reaktywnych. Opóźnienie w dostrzeżeniu tego zagrożenia jest poważnym niepowodzeniem.

„Ekonomiści z pewnością poważnie traktują sztuczną inteligencję” – stwierdził Ezra Karger z Banku Rezerw Federalnych w Chicago.

Ta zmiana w myśleniu ekonomicznym podkreśla rosnącą świadomość, że potencjalny wpływ sztucznej inteligencji nie jest odległą hipotezą. Jest to bezpośrednie ryzyko wymagające pilnej uwagi.

Pytanie nie brzmi teraz, czy sztuczna inteligencja zmieni rynek pracy, ale jak szybko i czy społeczeństwo się dostosuje, zanim miliony zostaną pozostawione w tyle.