Eney: nowa sztuczna inteligencja od MacPaw, która przejmuje myślenie

16

MacPaw ma doskonałą reputację. Wyczyść MyMaca. Setaplikacja. Wyczyść VPN. Narzędzia te są niezawodne, a nawet znane wielu użytkownikom.

Eney to coś innego. To nie jest kolejne narzędzie. To próba uporządkowania chaosu, jakim jest współczesne cyfrowe życie.

MacPaw udostępnił wersję beta Eney w ramach subskrypcji Setapp. Ludzie zaczęli go używać i posypały się recenzje. Celem nie było stworzenie kolejnego chatbota, który będzie siedział i czekał na instrukcje. Chcieli stworzyć asystenta, który przewiduje Twoje potrzeby i dostosowuje się do nich.

Sztuczna inteligencja jest wszędzie. Ale większość decyzji powoduje zmęczenie. Patrzysz na migający kursor, piszesz, czekasz. Koszty poznawcze są realne, a nasza zdolność koncentracji załamuje się w obliczu nich. Wewnętrzne dane MacPaw potwierdzają to: użytkownicy chcą interfejsów, które są responsywne, a nie narzędzi wymagających doskonałych podpowiedzi co trzy sekundy. Ludzie chcą zastąpić złożoność intuicją.

Podczas testów beta programiści stale dodawali nowe „umiejętności” i zintegrowane narzędzia stron trzecich. Wynik od użytkowników? Nikt nie chce budować własnego silnika AI. To wymaga czasu. Eney oferuje gotowe rozwiązanie, które działa natychmiast po podłączeniu.

Wykonuje zadania bez odbierania energii z mózgu.

Delegujesz mu rutynowe czynności: zarządzanie harmonogramem, porządkowanie plików, drobne prace pochłaniające czas.

Poranna odprawa odbywa się automatycznie. Eney skanuje Twój kalendarz, zbiera wiadomości ze świata, a gdy Ty pijesz kawę, wszystko to podsumowuje. Nie musisz już szperać w dziesiątkach zakładek.

Obsługuje za Ciebie inne narzędzia. Gmail, zapytania wyszukiwania w przeglądarce, znane aplikacje. Jeden interfejs. Wszystko zaczyna się od samego początku.

Potrzebujesz podsumowania dwugodzinnego filmu? Przetłumaczyć plik PDF? Wysłać pliki współpracownikowi? Radzi sobie z tym. Jednak przyspieszenie przepływu pracy to tylko część równania.

Główną cechą jest sposób, w jaki Eney się uczy.

Większość systemów AI czeka. Piszesz prośbę, odpowiadają. I tak dalej w kółko.

Eney stara się być proaktywny, nawet zanim o coś poprosisz. Jeśli powiesz mu, żeby uporządkował swój pulpit, nie będzie po prostu ślepo wykonywał polecenia. Analizuje to, co tam jest. Pliki są sortowane według rozmiaru, typu lub miejsca. Następnie pyta: “Przenieś to? Czy powinienem usunąć ten duplikat?” Rozpakowuje archiwa, porządkuje ich zawartość i prosi o pozwolenie na skomplikowane manipulacje.

Pokazuje postępy i wyjaśnia swoje działania. Przejmuje inicjatywę w sposób, w jaki nie robi tego większość asystentów.

Czy warto więc próbować?

“Eney jest postrzegany jako osobisty asystent. Żadnej niezdarności.”

O to właśnie chodzi. Jeśli wersja beta daje choć niewielki wgląd w produkt końcowy, korzystanie z komputera Mac nie będzie już ciężarem. Możesz spróbować już dziś. Zobacz, jak posuwa to Twoją pracę do przodu. Lub po prostu obserwuj, jak pusta przestrzeń się zapełnia.