Airbnb wymienia hotele na darmowe miejsca na mundialu

13

Airbnb chce, żebyś tam był. Nie tylko pod stadionem, ale także na trybunach.

Firma zawarła umowę z FIFA na organizację kolejnych mistrzostw świata. Warunki są proste: zarezerwuj konkretny nocleg w jednym z szesnastu miast-gospodarzy – a bilet jest już wliczony w cenę. Baraże, faza grupowa, finały – wszystko aż do decydującego meczu. Żadnych dodatkowych opłat.

„Gospodarze Airbnb oferują coś więcej niż tylko miejsce na nocleg — oferują autentyczne wrażenia”.

Ten cytat Dave’a Stephensona brzmi jak typowa retoryka korporacyjna. W rzeczywistości jest to prostsze: chcą, żebyś został tam, gdzie jesteś. Albo przynajmniej wybrał taki, w którym są wolne pokoje. Średnia cena tych pakietów wynosi około 385 USD za noc. Niezbyt tanie, ale nie wyjątkowo drogie jak na Puchar Świata. Opcje te można łatwo rozpoznać po ikonie piłki nożnej u góry strony reklamy.

Każdy członek grupy otrzymuje swoje własne miejsce. Podróżujesz sam? Jedno miejsce. Rodzina sześcioosobowa? Sześć biletów.

Powstaje pytanie: czy nie jest to zbyt wygodne i na czasie? Z biletami na mundial panuje prawdziwy chaos. Bilety na mecze otwarcia nigdy się nie wyprzedały. Fani są oburzeni. Ceny biletów zmieniają się jak akcje na giełdzie – FIFA nazywa to dynamicznymi cenami. Błędy, brak przejrzystości, spekulanci na rynku wtórnym. Kibice płacą tysiące dolarów, aby przebić kupujących w meczach fazy grupowej, na które i tak ledwo ich stać.

Airbnb twierdzi, że program rozpoczął się rok temu. Rzecznik firmy powiedział CNET, że nie reaguje ona po prostu na obecny kryzys.

„Program ma na celu umożliwienie kibicom wspierania swoich drużyn od początku do końca”.

Może.

Organizują także niezwykłe wydarzenia. Grać w piłkę nożną z profesjonalistą? Łatwo. Spędzać czas z Rio Ferdinandem w Los Angeles? Również opcja. Szacują, że gospodarze i goście przydzielili 1300 biletów na program. Nie są to miliony, ale jest to już dość zauważalna skala.

FIFA nie odpowiedziała na pytania. Być może mądrze. Mają już wystarczająco dużo problemów wizerunkowych bez dodatkowej dystrybucji biletów.

Więc. Czy ufasz portalowi wynajmu domów bardziej niż międzynarodowej federacji?

Airbnb z pewnością tak.