ZTE iMoochi: zwierzak AI rzucający wyzwanie Labubu

18

ZTE wkracza na rynek robotycznych towarzyszy z iMoochi, linią „inteligentnych zwierząt” napędzanych sztuczną inteligencją, zaprojektowanych do interakcji emocjonalnych. Te futrzane stworzenia o wielkich oczach, zaprezentowane na MWC 2026, wyznaczają zmianę w podejściu firm technologicznych do towarzystwa – od terapii i dobrego samopoczucia po atrakcyjność dla masowego konsumenta.

Doświadczenie z iMoochi

W przeciwieństwie do statycznych zabawek-robotów, iMoochi reaguje na fizyczny dotyk dzięki wbudowanym czujnikom. Posiada również mikrofon podłączony do generatywnej sztucznej inteligencji, dzięki czemu może reagować na polecenia głosowe. Podczas demonstracji jedno z urządzeń żartobliwie mrugnęło, gdy poproszono o pieniądze – co jest oznaką jego interaktywnej osobowości, choć nie hojności finansowej.

To nie jest tylko imitacja; ZTE podkreśla, że ​​każdy iMoochi ma niepowtarzalny charakter. Pięć wariantów – Cynomi, Hopami, Mimiu, Mogogo i Morin – demonstruje takie zachowania, jak ziewanie, gdy jest się zmęczonym lub reagowanie na symulowany głód i zmiany temperatury. Firma twierdzi nawet, że reagują na żartobliwe wyrzucenie w powietrze, chociaż dokładna mechanika pozostaje niejasna.

Trendy rynkowe i zainteresowanie konsumentów

Wzrost popularności iMoochi odzwierciedla rosnące zapotrzebowanie na dostępne wsparcie emocjonalne w technologii. Roboty towarzyszące od dawna są wykorzystywane w celach terapeutycznych w walce z samotnością i problemami ze zdrowiem psychicznym, jednak produkt ZTE skierowany jest do szerszego grona odbiorców: zestresowanych młodych profesjonalistów i miłośników zwierząt, których nie stać na zwierzęta.

Aby jeszcze bardziej poprawić wrażenia, ZTE zaoferuje pełną gamę miniaturowych ubrań i akcesoriów zaprojektowanych dla każdego modelu iMoochi. Wystawiono maleńkie stroje, łącznie z wieszakami, opaskami na głowę i okularami przeciwsłonecznymi.

Dostępność i cena

Na razie iMoochi będzie dostępny wyłącznie w Japonii w cenie 300 euro (około 350 dolarów amerykańskich). To limitowane wydanie sugeruje, że ZTE testuje rynek przed potencjalną globalną ekspansją. Pozostaje pytanie, czy ten zwierzak oparty na sztucznej inteligencji może naprawdę zastąpić więź człowiek-zwierzę, ale agresywny marketing firmy sygnalizuje bezpośrednią konkurencję dla istniejących marek robotycznych towarzyszących, takich jak Labubu.

Sukces iMoochi zależy od tego, czy konsumenci zaakceptują sztuczną inteligencję jako zamiennik prawdziwego towarzystwa. Rynek wkrótce ujawni, czy ten dziwaczny robot ma emocjonalny urok, by zdobywać serca… czy tylko portfele.