Wyścig zbrojeń deepfake nabiera tempa.
TikTok niedawno zasugerował, że zaczyna walczyć. Dla niektórych twórców treści w USA uruchamiane jest opcjonalne narzędzie do wykrywania deepfake’ów. Skanuje platformę pod kątem nieautoryzowanego generowania twarzy przez sztuczną inteligencję. Jeżeli zobaczysz, że znajdujesz się w nieodpowiednim miejscu, możesz teraz zgłosić to bezpośrednio poprzez aplikację.
Test jako pierwszy zauważył ekspert ds. mediów społecznościowych Matt Navarra, znany ze swojej uwagi na takie tematy. Rzecznik TikTok w USA, Zachary Kimer, potwierdził tę wiadomość. Ale jest niuans. Dostęp nie jest jeszcze dostępny dla wszystkich – tylko dla „niektórych” twórców w USA. YouTube ma już podobną funkcjonalność dostępną dla wszystkich dorosłych użytkowników, którzy chcą z niej korzystać.
Po co weryfikować swoją twarz, aby walczyć z deepfake’ami?
Brzmi sprzecznie, prawda? Podaj firmie swoją tożsamość, aby mogła uniemożliwić innym korzystanie z niej.
Aby skorzystać z tego narzędzia, musisz przejść przez kilka kroków. Pierwsza to weryfikacja. Do weryfikacji Twojej tożsamości wymagana jest usługa Jumio. Oznacza to skanowanie selfie w czasie rzeczywistym. Następnie skanujesz swój dokument tożsamości wydany przez organ państwowy. To rygorystyczne. To jest biurokracja. Ale oto ważna rzecz: TikTok twierdzi, że nie przechowuje Twoich dokumentów. Dane dotyczące twarzy są wykorzystywane wyłącznie w celu dopasowania do ewentualnych naruszeń.
TikTok nie przechowuje dokumentów tożsamości. Informacje o twarzy są wykorzystywane wyłącznie w celu wykrycia nieuprawnionego użycia.
Udostępnianie danych biometrycznych budzi jednak wśród niektórych osób obawy. To kompromis. Prywatność w zamian za ochronę. Sam decydujesz, które ryzyko wydaje Ci się bardziej znaczące.
Co się stanie po weryfikacji?
Po ustanowieniu zaufania system zostaje uruchomiony. Rozpoczyna poszukiwania. System skanuje treści, które mogłyby zostać wygenerowane przez sztuczną inteligencję na podstawie Twojego podobieństwa. Nie czeka tylko, aż ktoś oskarży Cię o zastąpienie innego twórcy. Aktywnie szuka potencjalnych partnerów.
Potem zobaczysz, co znalazła. Masz ostatnie słowo.
Jeśli znajdziesz post wykorzystujący Twoją twarz bez Twojej zgody, możesz go zgłosić. Następnie TikTok sprawdza i podejmuje działania. To zamyka koło. Wcześniej zgłaszanie takich przypadków było procesem chaotycznym. Jest to teraz wbudowana część przepływu pracy.
Co lepiej chroni Twoją cyfrową tożsamość: nowy system skanowania TikTok czy wiadomość ręczna? Dla tych, których dotknęły realistyczne fałszywe filmy, wydaje się to szybszą drogą do rozwiązania problemu.
Czy powinniśmy spodziewać się szerszego przyjęcia?
Proces wdrożenia przebiega powoli. Dlaczego? Pewnie po to, żeby zrobić test
























