Jak Sir Charles Moses przekształcił ABC w instytucję narodową

3

Do Australii przybył w stopniu wojskowym i wyjechał jako twórca jej publicznego systemu nadawczego.

Sir Charles Moses nie tylko kierował ABC. On to stworzył.

Urodzony w Little Hulton w hrabstwie Lancashire w 1900 roku Moses odbył pierwsze szkolenie zawodowe w Royal Military College w Sandhurst. W 1918 roku otrzymał służbę oficerską, został wysłany do Irlandii i prowadził zdyscyplinowane, uporządkowane życie. Potem przyszedł rok 1922. Wyemigrował. Przeszłość wojskowa jest już za nami, przynajmniej chwilowo.

Przejdźmy szybko do roku 1930. Moses dołączył do ABC jako prezenter radia sportowego. Większość ludzi spodziewa się kontynuacji historii w tym miejscu. Szybko jednak zmienił kurs. Został analitykiem wiadomości. Jego głos miał wagę. Jego analiza przedarła się przez zakłócenia. Sieć zwróciła na niego uwagę.

W 1935 roku został awansowany na stanowisko dyrektora generalnego całej służby nadawczej.

To tu nastąpiła prawdziwa zmiana. Mojżesz nie tylko zarządzał treścią. Rozszerzył swój zasięg. Przekształcił zbiór stacji lokalnych w spójną, ogólnokrajową korporację. Rozumiał, że nadawanie to nie tylko przesyłanie dźwięku. Jest to połączenie rozległego, słabo zaludnionego kontynentu.

Potem przyszła telewizja.

W 1956 roku Moses uruchomił pierwszą australijską ogólnokrajową usługę telewizyjną. Czas był najważniejszy. Uruchomił go w samą porę przed igrzyskami olimpijskimi w Melbourne. Cały świat patrzył. ABC wreszcie na ekranie.

Jego styl przywództwa był pragmatyczny. Bezpośredni. Nie tolerował głupców i nie tolerował nieefektywności. Stworzył systemy, które działały przez długi czas.

Kiedy w 1965 roku odszedł z ABC, nie odszedł w zapomnienie. Założył Związek Nadawców Azjatyckich. Pełnił funkcję dyrektora generalnego do 1977 roku. Ukształtowało to nie tylko australijskie media, ale także krajobraz regionalny.

Uznanie przyszło po pracy. W 1954 roku został mianowany Komandorem Rycerskim Orderu Imperium Brytyjskiego. W 1961 roku został podniesiony do rangi rycerskiej.

Zmarł w Sydney w 1988 roku.

ABC istnieje dzisiaj, ponieważ upierał się, że jest to coś więcej niż tylko hobby dla hobbystów. Powinna być wsparciem. Standard.

Czy wszystko poszło mu idealnie? Prawdopodobnie nie. Nikt nie robi wszystkiego idealnie. Jednak infrastruktura, którą stworzył, nadal znajduje odzwierciedlenie w sposobie, w jaki Australijczycy konsumują wiadomości i kulturę.

Pytanie nie brzmi, czy był doskonały. Pytanie brzmi, dlaczego nie tworzymy już instytucji o tym samym poziomie długoterminowej wizji.

Sygnał jest nadal silny. Głos nadal tu jest. Reszta to tylko hałas.