Muppety, Mandoorianie i kod maszynowy

6

Nie uwierzysz, jak bardzo Disney zaktualizował swoje atrakcje.

Nie najlepsze reflektory. I żadnych głośniejszych głośników.

Wykorzystali przechwytywanie ruchu z Muppet.

Disney ma wiele imponujących postaci animatroników. Z pewnością. Ale ich najnowszy robot jest dziwny. To pierwszy robot stworzony na podstawie danych uzyskanych podczas filmowania prawdziwego performera.

Muppety właśnie przejęły Rock ‘n’ Roller Coaster w parku tematycznym Hollywood Studios na Florydzie. Mianowicie postać Scooter. Ten zabawny facet. Prawa ręka Kermita Ropucha.

Wyobraźnia Walta Disneya nie chciała zbudować robota Skutera.

Zbudowali robota dla lalkarza.

Imagineers nagrywali występy ludzkiego lalkarza. Następnie stworzyli system naśladujący te specyficzne gesty dłoni. Patyki poruszają ustami Scootera. Machanie rękami. Kopiuje intencję lalkarza. I nie tylko forma. Dusza? Może. Hulajnoga była także pierwszą animatroniczną postacią, której ciało wydrukowano w 3D.

Byłem tam, gdy Disney wprowadził te aktualizacje w tym tygodniu. Rozmawiałem z Imagineers, którzy znają narzędzia i kod lepiej niż ktokolwiek inny.

Nasza kultura technologiczna kształtuje teraz historie. Oczywiście.

W kolejce do kolejki górskiej ekrany symulują media społecznościowe. Wyświetlacze pionowe. Niekończące się przewijanie w górę. Oglądasz fałszywe transmisje na żywo, szukając wskazówek na temat zaginionego zespołu Electric Mayhem.

W międzyczasie inne atrakcje otrzymały ulepszenia inspirowane grami wideo.

Prawdziwe.

Millennium Falcon: Smuggler’s Run działa na najnowszych procesorach Nvidia. Oraz na Unreal Engine 5. Cała konstrukcja sprawia teraz wrażenie ogromnego kokpitu w grze. Pilotujesz statek. Strzelasz. Chronisz Grogu.

Grafika przeskoczyła z 3K/50fps do 4K/60fps. Pięć projektorów miksuje renderowanie w czasie rzeczywistym.

Wygląda czyściej. Oszust.

Fabuła przeniosła się także do epoki Mandoorian. Stało się to tuż po premierze filmu. Teraz na końcu wybierasz planetę docelową. Trzy możliwości zamiast jednej. Siedem lat temu było to niemożliwe. Teraz jest to możliwe.

Magic Kingdom nie pozostaje daleko w tyle. Dosłownie.

Buzz Lightyear’s Dimensional Rangers również korzysta z silnika Unreal Engine. Ale nie dla grafiki. I za punktację.

Blastery mają nowe wrażenia dotykowe. Cele poruszają się bardziej. Ale tutaj jest najtrudniejsza część. Każdy gość ma osobny system Unreal Engine, który oblicza jego wynik w czasie rzeczywistym.

Sto samochodów.

Dwieście systemów.

Wszyscy pracują jednocześnie.

Jako dziecko jeździłem po tych parkach. Teraz jeżdżę z dziećmi.

Zmiana jest ważna. Szczególnie powtórzenia. Falcon za każdym razem czuje się inaczej. Buzz Astral czuje się mocniej.

Czy technologia rozprasza? Nie.

Znikają w tle. Dzięki nim atrakcje przetrwają kolejne trzydzieści lat. A przynajmniej taką mają nadzieję.

Technologia nie jest już tylko upiększaniem atrakcji – staje się ich duszą, pozwalając klasycznej rozrywce ewoluować i pozostać aktualną dla nowych pokoleń.